czwartek, 12 marca 2015

Gayle Forman – Wróć, jeśli pamiętasz


Po przeczytaniu pierwszej części historii Mii i Adama byłem zachwycony rodzajem podjętych wydarzeń. Tragedia, która dotknęła główną bohaterkę i wszystkie osoby, które miały coś z nią wspólnego, chociaż na chwilę otworzyła oczy i umysł na problem „zniknięcia” człowieka z tego świata. Bo przecież żyjemy i jeśli cieszymy się życiem lub mamy ciągłą nadzieję na zmiany na lepsze, nie myślimy i nie zastanawiamy się jak to by było, gdybyśmy kogoś stracili, a tym bardziej, jak zareaguje świat na nasze zniknięcie. Nigdy nie będziemy pewni reakcji.

„Wróć, jeśli pamiętasz” to opis świata i tych właśnie reakcji, które stają się faktem. Nie można cofnąć śmierci, a to, co się wydarzyło trzeba przyjąć i dostosować wszystko, by z tym żyć. Adam, który w pierwszym tomie gorąco dopingował Mii w walce o pozostanie, ba, o podjęcie samej decyzji o pozostaniu, składał różne obietnice i deklaracje, które często mówi się bez opamiętania. W sytuacjach dramatycznych nie rozważa się, że kiedyś trzeba będzie się z nich rozliczyć.

niedziela, 8 marca 2015

Federico Moccia – Trzy metry nad niebem


Na tle słonecznych Włoch Federico Moccia swoim piórem pisze historię o dwóch różnych światach. Babi jest ułożoną dziewczyną z dobrego domu, a jej los dramatycznie się zmienia, gdy pewnego poranka w drodze do szkoły zaczepia ją Step - gwałtowny, porywczy chłopak, którego życie składa się z ulicznych bijatyk i szybkiej jazdy na motorze. I jak w książkach dla młodzieży przystało, mimo różnych środowisk, charakterów bohaterów i naturalnie wynikających przeciwności losu, autor obdarzył tych młodych ludzi gorącym uczuciem, które zmienia ich oboje.

Moccia pisze lekkim językiem idealnie dopasowanym dla nastolatków, a mimo to początkowe strony były dla mnie niezrozumiałe, traciłam w nich wątek i do dzisiejszego dnia nie mam pojęcia, co przedstawiały. Na szczęście to tylko początek... po jego przebrnięciu, zatopiłam się w tę historię bez pamięci. Narrator nie skupił się na opisywaniu wydarzeń z perspektywy tylko jednego bohatera, wręcz przeciwnie, jesteśmy raz z Babi, kiedy przyzwoicie siedzi na lekcji w klasie, a raz ze Step’em, kiedy uczestniczy w nielegalnych wyścigach. To pozwala nam na lepsze poznanie postaci, ich odmienności, a w szczególności tajemnicy Step’a.

piątek, 6 marca 2015

Regina Brett – Bóg zawsze znajdzie ci pracę


Jeszcze kiedy niedawno szukałem pracy, a ta książka była w bestsellerach w Empiku, odwracałem od niej wzrok i denerwowałem na sam tytuł. Rzeczywistość, a łatwość tego zdania. Nie ma nic prostszego w szukaniu pracy jak mieć pewność, że Bóg zrobi to za nas. Bo jak to można sobie wyobrazić? Skoro tak, to przestaję czytać gazety, rolować ogłoszenia w internecie i rozpytywać znajomych o wolnych wakatach, tylko siadam wygodnie w fotelu i czekam na nieznajomy telefon z propozycją pracy. Jeśli są takie przypadki, to chapeau bas!

Później postanowiłem, że ją przeczytam jak już znajdę pracę, by delektować się tym, że ten problem już mnie nie dotyczy. W chwili słabości jednak zajrzałem internetowo do fragmentu i uznałem, że jednak książka będzie w stanie mnie pocieszyć po wielokrotnych próbach bezowocnego rozsyłania CV. Naturalnie zweryfikowała to rzeczywistość i 361 stron połknąłem w niemiłosiernym braku czasu po dwóch miesiącach w mojej nowej pracy.

wtorek, 24 lutego 2015

42 do szczęścia – zacznij działać!


Uważasz, że nie masz czasu, możliwości i ochoty na zrobienie czegoś dla siebie, a tym bardziej dla innych? Pewnie masz rację, bo codzienne obowiązki zalegają w Twojej głowie, a masa problemów, z którymi musisz się zmierzyć jutro, dziś i wczoraj spędzają Ci sen z powiek. Nikt nie mówi, że masz się zmuszać, a tym bardziej przekonywać do robienia dobrych rzeczy, do zmieniania świata. A to wcale nie oznacza, że musisz być laureatem Nagrody Nobla. Zmień swój mały świat, siebie i pokaż rodzinie, znajomym, że skoro Ty mogłeś, mogą i oni. Wesprzyj akcję 42 do szczęścia!

O co w tym chodzi? To proste. Projekt ruszył dwa lata temu w Krakowie jako pomysł kilku znajomych, którzy lubili biegać. Brali udział w maratonach i w przypływie chwili postanowili, że skoro już biegną, to mogą zrobić przy okazji coś fajnego i komuś pomóc.

piątek, 20 lutego 2015

Po filmie #3 Chad Kultgen – Men, Women and Children


Nuda, nuda, nuda. Pierwsze wrażenie, od którego wiele zależy. I taki jest początek tego filmu... później zresztą też. To nie jest opowieść akcji, romantycznej przypadkowej miłości czy o serii zabójstw w metrze o wielorakich motywach. Nudne jest po prostu życie. Tak jak to przedstawiono w tym filmie. Ciągnie się, historia nie ma polotu, wielu uśmiechów i na co dzień nie daje wielu powodów do zwyczajnego zadowolenia lub głębokiego oddechu, a tym bardziej satysfakcji.

I niech nikt nie zaprzecza, że w rzeczywistości jest inaczej. Oczywiście, każdy prowadzi bujne życie rodzinne, rozwija się zawodowo, wieczorami uprawia pasje, a w weekendy hula po imprezach. Zazwyczaj wiele ludzkich dni jest do bani i ciągną się jak flaki z olejem. Naturalnie nikt tego nie potwierdzi, bo w oczach sąsiadów, znajomych i żony żyjemy w idealnym świecie, niczego nam nie brakuje, a codzienne narzekania muszą tylko potwierdzić regułę.

I tak się brnie przez kolejne minuty produkcji, szukając większego, tajemniczego przesłania. Film dla tych, którzy rozmyślają, a książka dla tych, co mają dodatkowy czas na owe rozmyślania.

środa, 18 lutego 2015

Robert Galbraith – Wołanie kukułki


Minęło naprawdę sporo czasu od przeczytania ostatniej książki, dlatego z utęsknieniem czekałem na chwilę oceny „Wołania kukułki” z racji rozciągnięcia w tygodniach kartkowania tego świetnego kryminału. Tak! Bezapelacyjnie potwierdzam, że pierwsza część przygód detektywa Strike’a jest tak samo rewelacyjna jak jego kontynuacja w „Jedwabniku”. Galbraith uwielbia pomieszanie z poplątaniem i nie daje się domyślać rozwiązania, aż do samego końca powieści. To tak samo irytujące, jak i wzbudzające fascynację, co potwierdza ogromne zainteresowanie książkami mistrzyni pisania – J.K. Rowling.

Cormoran Strike to prywatny detektyw, który ze względu na życiowe problemy zdrowotne (w wojsku stracił jedną nogę), znalazł sobie zajęcie najbardziej podobne do swoich upodobań. Nie odnosił sukcesów i nie miał solidnej bazy klientów, do momentu gdy zainteresował się nim brat znanej supermodelki chcący wyjaśnić przyczyny niewyjaśnionej do końca śmierci jego siostry, Luli Landry. Strike’owi pomogły rodzinne powiązania ze znanym rockmenem, którego był synem. Synem, który stręczył od bogactwa i popularności swojego ojca, jego nonszalancji i rozrywkowego stylu życia. Odrzucał pomoc, a nawet odcinał się i potępiał swoje pochodzenie, które traktował wyłącznie jako przypadek losu.

niedziela, 1 lutego 2015

Po filmie #2: J.R.R. Tolkien - Hobbit: Bitwa Pięciu Armii


Mimo, że premiera filmu odbyła się już ponad miesiąc temu, cały czas w głowie chodziła mi myśl o wskoczeniu na kinowy fotel i przeniesieniu się na ponad dwie godziny w fantastyczny świat tolkienowskiego Śródziemia. „Władca Pierścieni” stanowił rewelacyjną opowieść, która wkradła się w teraźniejszy świat, więc i „Hobbit” musiał zyskać w oczach fanów. Obie historie powstały na bajecznej bazie w wyobraźni autora sto lat temu. Nikt nie zachwycałby się Bagginsem, Galadrielą i Sauronem, gdyby nie tysiące papierowych stron.