Kupienie
tej książki nie było takie proste. Szczęśliwie niedawno miała miejsce adaptacja
filmowa, która dała impuls do ponownego promowania papierowej wersji.
Zasiadałem do czytania z wielkim nadziejami. Niesamowitą furorę robią bowiem
książki opisujące postapokaliptyczne porządki w nowym świecie. „Igrzyska
Śmierci”, „Niezgodna”, „Dawca”, „Intruz”, „Enklawa” i wiele innych. Trudno mi
zrozumieć ten trend. Czyżby wszyscy oczekiwali na taką rzeczywistość? Mimo
wszystko historie opisane w tych książkach, zarówno w „Więźniu labiryntu”
wciągają do ostatnich stron, ba kolejnych tomów.
