Termin
gatunku literackiego może kojarzyć się bardzo szkolnie, kiedy to gnębieni przez
polonistów poznawaliśmy ich niezliczoną ilość, a co najgorsze wymagano
rozróżniania ich, a to już było nie do pomyślenia. A gdyby wtedy powiedziano
mi, że przyda mi się to przy wyborze książki w księgarni, a nie w odróżnieniu
Makbeta od Stanisława Wokulskiego? Też by to do mnie nie przemówiło. Teraz ma,
o jakże ma znaczenie.
